 |
Janusz Panasiewicz fot. W. Nowak |
Taki wyrok wydał gdański sąd rejonowy. Panasewicz podczas występu Lady Pank w Pruszczu Gdańskim (koncert z okazji święta miasta) latem ubiegłego roku, rzucił w tłum butelką wody. Trafił ze sceny w oko kobiety, która chciała zrobić mu zdjęcie.
- Panasewicz był chyba kompletnie pijany. Nie był w stanie zaśpiewać w całości żadnego utworu. Ale to, co zrobił jednej z fanek przechodzi ludzkie pojęcie.
W czasie trzeciej piosenki cofnął się pod perkusję, podniósł butelkę z wodą i rzucił w ludzi robiących zdjęcia. Młoda kobieta upadła na ziemię. Widziałem ją później przy karetce z efektownym siniakiem. Na szczęście została trafiona dnem pojemnika, bo gdyby dostała zakrętką, to pewnie straciłaby oko - relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia.
Przeciwko Januszowi Panasewiczowi zamierza także wystąpić z pozwem cywilnym Burmistrz miasta. Będzie domagał się zwrotu kosztów koncertu, czyli 40 tysięcy złotych.
Skandal z Pruszcza nie jest pierwszym, jaki wywołała grupa Lady Pank w ciągu ponad 20 lat swojej działalności. 1 czerwca 1986 roku cała Polska była zbulwersowana po tym, jak gitarzysta Jan Borysewicz obnażył się na scenie przed dziećmi, które bawiły się we Wrocławiu na koncercie z okazji dnia dziecka.
Zdarzenie zarejestrowane przez jednego z uczestników koncertu >>> |