 |
| Fot. M. Rosół |
Wieczór zaczął się od występu młodej grupy Trez Colorez w silnym ośmioosobowym składzie. Mimo obecności wielu muzyków na scenie nie było chaosu. Zespołowi udało się zgromadzić na scenie czterech wokalistów o ciekawych barwach głosu i śpiewających w zupełnie odmienny sposób, dzięki czemu wspaniale się uzupełniali.
Bardzo dobrze zaprezentowała się także sekcja instrumentalna. Należy podkreślić, że w zespole występuje perkusistka, co zdarza się dość rzadko. Grupa ma przed sobą duże możliwości, jednak jeszcze brakuje im wykończenia, pewnego błysku, bardziej umiejętnego przeplatania szybszych i wolniejszych utworów oraz różnych gatunków muzycznych prezentowanych podczas koncertu. Zdecydowanie najlepiej Trez Colorez wypadało w szybszym repertuarze dancehall i te utwory były najlepiej przyjmowane przez publiczność. Za kilka lat zespół może stać się jednym z lepszych zespołów na polskiej trójkolorowej scenie reggae.
Gdy na scenie pojawił się Piotr „Gural” Górny, szybko okazało się, że jest największą gwiazdą koncertu. Artysta zaprezentował nowy repertuar z solowej płyty, jednak nie zabrakło największych hitów gorąco przyjmowanych przez publiczność, z którą raper od razu nawiązał bezpośredni kontakt. Między utworami Gural opowiadał o swoim stosunku do wykonywanej muzyki („hip-hop jest drogą”), z dumą podzielił się swoją radością zostania ojcem, wznosił toasty za słuchaczy i swoich przyjaciół, którzy tłumnie wspierali artystę na scenie. Nie zabrakło elementów patriotyzmu lokalnego i podkreślania współpracy całego środowiska hip-hopowego. Gural zaprezentował na scenie wyśmienity poziom rapowania, a DJ Hen nadał całości występu bardzo dynamiczny charakter. Dzięki bardzo dobremu nagłośnieniu wokal nie ginął wśród dźwięków i można było docenić wysoki poziom tekstów w prezentowanych utworach.
Pod koniec swojego występu Gural zaprosił do wspólnego występu Jamala i obaj muzycy pokazali w praktyce, że tak zachwalana wcześniej współpraca funkcjonuje bez zarzutu. Następnie przyszedł czas na występ samego Jamala. Muzyk udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych wokalistów ragga i dancehall w Polsce. Artystę wsparli na scenie Frenchman z Bass Medium i Grizlee z East West Rockers, dzięki czemu publiczność usłyszała utwory z repertuaru także tych grup, z których pochodzili goście. Zarówno Frenchman jak i Grizlee także zaprezentowali bardzo dobrą formę, dzięki czemu całe trio wykonało długi koncert na równym, wysokim poziomie. Z utworów Jamala z płyty „Rewolucje” zabrzmiały na scenie „Policeman”, „Automat” i „Ja mówię daj”. Warto podkreślić, że te najbardziej znane utwory w porównaniu z płytą zaprezentowano w bogatszych nowych wersjach rozpisanych na trzy głosy i z ciekawszymi podkładami DJ Hena.
Nie sposób nie zauważyć, ze na koncercie panowała wyjątkowa atmosfera. Występujący artyści zaprosili na koncert wielu znajomych muzyków i przyjaciół, którzy nie kryli się gdzieś na zapleczu, tylko niemal cały koncert towarzyszyli muzykom. Na scenie momentami tańczyło i śpiewało kilkadziesiąt osób, robiących sobie zdjęcia i kręcących filmy. Nastrój szampańskiej zabawy udzielił się publiczności, która chóralnie wykonywała z gwiazdami najbardziej znane utwory, a pod koniec koncertu także fani przyłączyli się do tańców na scenie.
Zobacz zdjęcia z tego koncertu >>>
|